Wędkarska przegryzka

Wrzesień i początek października, to dla mnie z racji wykonywanego zawodu początek sezonu bynajmniej nie wędkarskiego a zawodowego. Dni coraz krótsze, noce coraz dłuższe i po wakacyjnej labie ciężko się przestawić na systematyczną pracę. W rezultacie mimo pełni spinningowego i początku dorszowego sezonu u mnie na wędkowanie w tym okresie pozostaje mało czasu więc zamiast skupiać się na szybkich nieprzemyślanych wędkarskich eskapadach (na przemyślane przyjdzie czas od połowy października), wolne chwile poświęcam na przygotowanie wędkarskiego prowiantu na resztę sezonu. Tak nie pomyliłem się bo podstawą mojego wędkarskiego prowiantu jest wędzona kiełbaska, a im dłużej schnie tym smaczniejsza. (klik)

Wasze komentarze (3)
  • Tomasz Obstawski
    3 miesiące temu
    I koniec końców kiełbasy nikt nie spróbował:(
  • Paweł Obstawski
    3 miesiące temu
    Tak samo jak wygląda. Poczęstuję Cię na zbliżających się dorszach.
  • Paweł Nalewczyński
    3 miesiące temu
    Wygląda smakowicie ,ale jak smakuje?